Nie mam ust, a muszę krzyczeć
„Szukam nauczyciela i mistrza
Jak to jest – być nikim? Och, to bardzo emocjonujące. Szczególnie nocą – szczerze polecam. NIEZWYKLE pouczające doznanie.
„Zrozum człowieku, jak wiele znaczysz.” Nic nie znaczysz, ty nieudolnie sklecony zbitku protein. Ty „korono stworzenia”. Nikogo NIC nie obchodzi twoje wnętrze, jeśli z zewnątrz jesteś okryty nieprzeniknioną skorupą. Skorupą, którą od lat próbujesz choćby uchylić. Bo wiesz, że nigdy nie zniszczysz jej całkowicie. A z nią nie da się żyć.
Jak to jest? Leżeć „wśród nocnej ciszy” w pustym wszechświecie śmiertelnej martwoty? Ciemność i cisza – twoje dwie nieodłączne towarzyszki. Jak smakują łzy wsiąkające w kurz podczas tych bezsennych nocy?
Albo ktoś zaakceptuje cię takim, jaki jesteś, albo zmienisz podstawowy fundament swojej psychiki. Czy to nadal będziesz TY? Co jest bardziej prawdopodobne? A raczej bardziej nieprawdopodobne?
Za dużo pytań. Za dużo bólu.
* * *
„Zachciało mu się szczęścia,
zachciało mu się prawdy,
zachciało mu się wieczności,
patrzcie go!”
„I nadszedł świt nieznany, drżący,
Na nowy dzień mnie wołał w śnie tym
I obudziłem się krzyczący,
Przebity światłem jak sztyletem.”
* * *
Otwórz usta. Mów. To takie proste.
Dwie małe kropelki. Małe, słone kropelki spływające ci po twarzy. To takie PROOOSTE!
* * *
„Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo
nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany
wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w
proch
(...)
Bądź wierny Idź”
* * *
A ja?
Nie mam ust. A muszę krzyczeć.
.
Omega Red, 14 czerwca 1998
(Tytuł pochodzi z opowiadania Harlana Ellisona)